Praktyczny Kurs Szybkiego Czytania
Artykuły związane z szybką nauką:
Jak czytać 4 książki dziennie?
autorem artykułu jest Paweł Sygnowski
Zabawnym wydaje się być fakt, iż tak niewielu z nas potrafi poprawnie
czytać. I nie mam tu na myśli żadnych specjalnych technik pozwalających
przeczytać tysiące słów na minutę. Mówię o zwykłym czytaniu, zwykłych
rzeczy przez zwykłych ludzi.
Pozwól, że zadam ci 2 pytania.
1. Czy wierzysz w to, że możliwe jest przeczytanie 4 książek dziennie z
przyswojeniem najważniejszych informacji, bez stosowania specjalnych,
czasochłonnych i (co tu dużo ukrywać) szalenie trudnych technik?
2. Czy przeczytałeś w tym tygodniu gazetę?
Jeśli na pierwsze pytanie odpowiedziałeś NIE, a na drugie TAK – pomyśl
nad tym.
Dzisiaj w kiosku facet przede mną kupował 3 gazety „weekendowe”. Ich
objętość odpowiada przynajmniej z czterem kilkudziesięciu stronicowym
książkom. Zastanów się nad tym. Jak grube jest weekendowe wydanie
„Gazety Wyborczej”? Hmm.... Te wszystkie dodatki robią swoje, prawda?
Do czego zmierzam? Wniosek z powyższych rozważań, jest bardzo prosty.
Jeśli potrafisz przeczytać gazetę równą objętości 4 książkom, to
potrafisz także przeczytać 4 książki. Co Ty na to?
Zastanów się nad tym, jak czytasz gazetę. Czy czytasz ją od A do Z? Nie.
Czytasz tylko te artykuły, które Cię interesują. A skąd wiesz, jak je
znaleźć? Gazeta podzielona jest na odpowiednie działy. A więc, jeśli
szukasz informacji sportowych, otwierasz gazetę na dziale sportowych, a
nie gospodarczym. Ale, czy i wtedy czytasz cały dział? No pewnie, że
nie. Skoro nie interesujesz się koszykówką, to nie będziesz czytał
artykułów na ten temat. A jak dokonujesz selekcji, tego co będziesz
czytać? Najpierw przyglądasz się nagłówkom, co daje ci pojęcie o treści
artykuły. Sam wybór ułatwia też fakt, iż pod nagłówkiem znajduje się
zwykle streszczenie głównych zagadnień omówionych w artykule.
A co się dzieje w sytuacji, gdy kupujesz gazetę z różnymi ogłoszeniami,
gdyż właśnie szukasz jakiegoś lokum do wynajęcia? Czy czytasz wszystkie
ogłoszenia od A do Z? NIE. Wiesz przecież, że ogłoszenia są podzielone
na odpowiednie działy. Szukam czegoś do wynajęcia, więc przechodzi do
działy nieruchomości, a tam do pod-działu wynajem. A czy teraz czytasz
już wszystkie ogłoszenia? Znowu NIE. Ogłoszenia są umieszczone w
porządku alfabetycznym, więc jeśli chcesz wynająć dom w dzielnicy Z, to
szukasz ogłoszeń dotyczących dzielnicy Z, a nie dzielnicy B,C, czy E,
prawda?
Uff...
Podsumujmy krótko to, co zostało przed chwilą powiedziane.
Poznałeś właśnie szyfr gazetowy, tj. zasady, na których, na których
opiera się układ gazety. Jedyna trudność polega na tym, aby odkryć szyfr
określone książki. Uświadom sobie, że wszystko (poza beletrystyką)
opiera się na jakimś szyfrze. Np. wyrok sądowy. Jego szyfr polega na
tym, że sędzia najpierw streszcza sprawę, przytacza argumenty obu stron
i dopiero na ostatniej stronie podaje swój wyrok. Co więc robią
„wtajemniczeni”? Czytają tylko tą ostatnią stronę z wyrokiem.
No dobra, ale jaki jest szyfr książkowy? W przypadku każdej pozycji
niebeletrystycznej, jej najważniejsze założenia przedstawione są we
wstępie. Wystarczy go przeczytać, aby znaleźć odpowiedź na pytanie:
Czy znajdę w tej książce, to czego szukam?
Następnie, trzeba się zastanowić, czy trzeba koniecznie przeczytać każdy
rozdział, czy lepiej skupić się na wybranych? Posiadasz już przecież
podstawową wiedzę z tej dziedziny, więc czemu tego nie wykorzystać?
Książki niebeletrystyczne pisane są na podobnych zasadach, jak
przemówienia. We wstępie autor oznajmia, co chce powiedzieć, potem mówi
to, a na końcu mówi jeszcze raz to, co powiedział.
Często podobny układ charakteryzuje osobny rozdział, tj. Tytuł i akapit
streszczają temat, daje następuje rozwinięcie kończące się
podsumowaniem.
Mówiąc krótko. Używaj książki tak, jak używasz książki kucharskiej.
Jeśli potrzebujesz przepisu na pierś z kurczaka, to nie czytasz całej
książki, tylko ten jeden przepis.
Zastosowanie się do tej proste wskazówki i jej implikacji (wniosków)
pozwoli ci czytać 4 książki dziennie.
NIE CZYTAJ WOLNO I UWAŻNIE
Tak brzmi kolejna wskazówka. Uświadom sobie, że nawet te strony, które
twoim zdaniem powinieneś przeczytać w całości zawierają mnóstwo tzw.
śmiecia informacyjnego. Czytanie wszystkiego oznacza tylko jedno: STRATĘ
CZASU.
Poniżej podaję 4 proste wskazówki nt. jak czytać książkę w pobieżny
sposób?
a)określ, jakich informacji szukasz
b)umieść książkę w odległości 50 centymetrów od oczu, tak aby widzieć
wyraźnie całą stronę
c)przesuwaj palcem wskazującym z góry na dół, środkiem strony podążając
wzrokiem w ślad za nim; przy czym patrz w miejsce tuż nad czubkiem palca
d)palec przesuwaj z taką szybkością, żebyś nie miał czasu zatrzymywać
się przy pojedynczym słowie
Będziesz zdumiony, jak wiele informacji zdobędziesz dzięki takiemu
czytaniu, jeśli tylko wiesz, czego szukasz.
--
Zacznij prawdziwy kurs szybkiego czytania:
http://szybkie-czytanie.zlotemysli.pl
Artykuł pochodzi z serwisu
www.Artelis.pl


